+48 58 552 83 70 Jesteśmy do Państwa dyspozycji!

Przygotowanie dziecka na narodziny rodzeństwa


Ciąża to okres, kiedy koncentrujemy się na przygotowaniach do pojawienia się wśród nas naszego potomka.

Oczywiście warto, aby przyszli rodzice prowadzili wtedy liczne rozmowy o tym, co i jak zmieni się wkrótce w ich życiu, aby gromadzili potrzebne wyposażenie, ubranka, pierwsze zabawki. Ale szczególna jest sytuacja rodzin, które czekają na drugiego (lub kolejnego) potomka. Wtedy niezwykle ważnym zadaniem staje się przygotowanie Starszego na pojawienie się Malucha.

Z reguły oczekujemy, że Starsze będzie zachwycone perspektywą posiadania rodzeństwa, że będzie wobec Malca czułe, opiekuńcze i przepełnione zachwytem. Owszem, może się tak zdarzyć, ale wcale nie jest to regułą. Niektóre dzieci na wieść o rodzeństwie reagują zachwytem, inne są bardzo wstrzemięźliwe, raczej zdezorientowane niż uradowane. Przecież z punktu widzenia Starszego powiększenie rodziny może być zapowiedzią pojawienia się konkurenta do czasu i miłości rodziców, może wywoływać poczucie niepewności, zagrożenia, detronizacji. Jeśli już teraz rodzice tyle rozmawiają o Maluchu, to co będzie po jego narodzinach?

Aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia u Starszego obaw, niechęci i zazdrości (przemieszanych być może z czułością i rodzącą się miłością) warto poczynić odpowiednie kroki już w czasie trwania ciąży. Po pierwsze dbajcie o to, by Wasze dziecko dowiedziało się o perspektywie posiadania rodzeństwa w pierwszej kolejności, bezpośrednio od Was. Nie wolno dopuścić do tego, aby to rozmowa z babcią czy sąsiadką przyniosła mu tę rewolucyjną wieść.

Ale przekażcie po prostu tę wiadomość jako fakt (np. „Na początku wakacji urodzi się Twój braciszek”), a nie jako temat do dyskusji (nie stawiajcie pytań w rodzaju „Czy chciałbyś mieć rodzeństwo”?). O powiększeniu rodziny decydują przecież rodzice, a nie dzieci. Czekając na Malucha warto opowiadać Starszemu o tym, że to samo przeżywaliście przed kilku laty czekając na niego – wracajcie do przeszłości, przypominajcie zdarzenia związane z oczekiwaniem, z pierwszymi wspólnymi dniami i miesiącami. Przekazujcie w ten sposób prawdziwe informacje dotyczące czekających Was i Starszego zmian.

Nie obiecujcie tego, co nie może być od razu spełnione (np. że rodzeństwo będzie się razem bawić – uprzedzajcie, że z tym akurat będzie trzeba trochę poczekać!). Jeśli przewidujecie zmiany w umeblowaniu (np. przeprowadzkę Starszego do innego pokoju czy zmianę łóżka), zróbcie to od razu, nie czekając na narodziny Malucha. I pomyślcie też o włączeniu Starszego w szykowanie wyprawki – przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby współdecydował o wzorze kupowanego dla Malucha kocyka czy pierwszych grzechotkach.

Po narodzinach uważajcie na pierwsze wspólne chwile – Starszy nie może poczuć się odsuwany, spychany na dalszy plan. Np. tuż po powrocie mamy z Maluchem do domu niech jej uwaga będzie skierowana na stęsknionego (i zaniepokojonego) Starszego, Maluch naprawdę może parę minut poczekać (ew. w ramionach Taty).

Te pierwsze chwile po powrocie mogą rozwiać obawy Starszego, albo wprost przeciwnie, nasilić je i potwierdzić. Unikajcie także zmian w trybie życia Starszego od momentu pojawienia się rodzeństwa (np. zarzucenie wieczornego czytania przez mamę  czy towarzyszenia przy usypianiu).

Nie traktujcie także jako oczywistości przekazywania zabawek Starszego (nawet takich, którymi już się nie bawi) – chyba że wspólnie tak postanowicie. No i zapobiegajcie niezwykle niefortunnym zachowaniom gości (babci i dziadka, cioć, przyjaciół) – naprawdę często zdarza się, że przychodzą z prezentem tylko dla Malucha, od progu ignorując i odsuwając Starszego i kierując całą swą uwagę na Maleństwo (któremu to zainteresowanie naprawdę nie jest potrzebne do szczęścia). I często wspominajcie, jak to było, kiedy urodził się Starszy.

Warto odszukać zdjęcia z tego okresu i oglądać je z odpowiednimi komentarzami. I oczywiście – kiedy jest to możliwe – sytuacje, w których pomoc Starszego okazuje się wprost niezastąpiona.

 


Autor tekstu
dr Aleksandra Piotrowska