+48 58 552 83 70 Jesteśmy do Państwa dyspozycji!

Wzmacnianie poczucia własnej wartości u dziecka

Pozytywna samoocena i poczucie własnej wartości dają dziecku wiarę w to, że zaczynanie jakiejś czynności ma sens, że uda się ją doprowadzić do końca. A takie poczucie leży u podłoża motywacji do działania.

Przy niskim poczuciu własnej wartości dziecko nie ma odwagi stawiać sobie ambitnych celów, bo nie wierzy w odniesienie sukcesu; nie próbuje przekonać innych do własnych racji czy pomysłów, bo jest pewne, że inni wiedzą i umieją lepiej. Jest często wycofane, lękliwe, podporządkowujące się innym dzieciom, reagujące płaczem lub rezygnacją na niepowodzenia.

Nie wszystko oczywiście zależy od postępowania rodziców, nie na wszystko w zachowaniach swojego dziecka mamy decydujący wpływ (chociażby genetyka też robi swoje, a my nie jesteśmy jedynymi ludźmi, z jakimi dziecko ma kontakt), ale naprawdę rodzice mogą znacznie ułatwić (lub utrudnić) dziecku uwierzenie w siebie.

I wcale nie chodzi o automatyczne stwierdzanie przez cały dzień „Jesteś wspaniała!”, czy „Zrobiłeś to świetnie!”. Takie niezasłużone, ale za to nieustające pochwały wcale nie budują u dziecka poczucia własnej wartości – raczej przekonanie, że chwalenie jest naturalnym u rodziców elementem zachowania.

Oczywiście dziecko należy chwalić, pokazywać, że interesuje nas jego aktywność, że ważne jest dla nas to, co robi – ale chwaląc wskazujmy konkretnie, jakie to zachowanie dziecka czy jaki jego rezultat tak się nam podoba (zamiast „Ale piękny rysunek!” powiedzmy raczej „Ale pomysłowo ten budynek na rysunku wykombinowałeś!”).

I starajmy się podkreślać znaczenie starań dziecka i włożonego przez nie w działanie wysiłku. Nie chwalmy zatem, że jest wyjątkowo mądre, ale że się pięknie starało, że nie zrezygnowało wobec napotkanej trudności. Budujmy w dziecku przekonanie, że ma wpływ na swoje osiągnięcia.

Bo niezwykle ważne przy kształtowaniu poczucia własnej wartości jest poczucie sprawstwa – przekonanie, że zarówno nasze sukcesy, jak i niepowodzenia wyraźnie zależą od tego, jak postępujemy, ile starań wkładamy w swoje czynności. Aby to poczucie sprawstwa zbudować, nie wolno traktować dziecka jak bezbronnej istotki, za którą rodzice muszą nieustannie myśleć, którą muszą chronić, usuwać spod stóp każdą rysującą się trudność.

Jeśli dziecko ma ufać we własne siły i kompetencje, powinno mieć możliwość rozstrzygania np. o tym, jakiej użyje w piaskownicy foremki lub co teraz zbuduje z klocków czy narysuje. Nawet najbardziej kochająca mama nie powinna stwierdzać „Zostaw, mama ci zrobi tę babkę” – ew. może zadać pytanie, czy zdaniem dziecka użyty przez nie piasek nie jest zbyt suchy. A przy próbach wspinania się na drewnianą rakietę na placu zabaw zamiast zakazów „Nie wchodź, bo spadniesz” niech podkreśla raczej, jak sprytnie dziecko wykorzystało statecznik rakiety jako szczebelek.

Warto także, aby rodzice w odniesieniu do swoich zachowań podkreślali (nawet nieco teatralnie, z przesadą) znaczenie swoich starań dla końcowych efektów działań (i negatywne następstwa starań niedostatecznych lub zaniedbań). Doceniajmy także dziecięce pomysły – nie lekceważmy ich i nie doszukujmy się w nich wad i niedoskonałości, raczej wykazujmy gotowość współdziałania przy ich realizacji. To najlepszy sposób nadawania im (i ich autorom) odpowiedniej rangi i znaczenia.

 

Autor tekstu
dr Aleksandra Piotrowska